U mnie nie śmierdziało, tylko pachniało pękającymi w cieple piekarnika jagodami. Tak to sobie wymalowałam dzisiaj popołudnie na fioletowo i całkiem mi z tym dobrze :).
Inspirację zaczerpnęłam z nowo odkrytej strony: Spoon Fork Bacon, poprzeliczałam miarki i zabrałam się do paprania z fioletowymi kleksikami.
Bałam się, że ciasteczka się nie dopieką, jednak wyszły pulchniutkie, mięciutkie. Jestem zachwycona!
___________________________
Ingrediencje:
1 szklanka mąki (u mnie pszenna pół na pół z integralną)
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
1/8 łyżeczki soli
1/2 szklanki brązowego cukru (w tym 1 łyżka cukru wanilinowego) *
190g jogurtu greckiego
1/2 jajka, lub jedno małe
1 łyżeczka soku z cytryny
1/2 szklanki jagód
Przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą; dodać sól i cukier, wymieszać.
Jajko rozkłócić widelcem, wymieszać z jogurtem greckim, jagodami i sokiem z cytryny. Następnie delikatnie połączyć składniki suche z mokrymi.
Nabierać ciasto i robić płaskie kleksy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (uprzednio posmarowanym odrobiną masła).
Piec ok. 15 minut w 20 stopniach do znacznego zrumienienia (w zależności od grubości ciastek czas pieczenia może się wydłużyć).
*dla mnie wyszły trochę za słodkie, ale dla innych chyba w normie :), bo nie używam dużo cukru.
**wyszło mi ok. 40 ciasteczek

